Policjanci z Jarosławia uwolnili 10-miesięczną dziewczynkę, która została przypadkowo zatrzaśnięta w samochodzie wraz z kluczykami. Ze względu na wysoką temperaturę i szybko nagrzewające się wnętrze pojazdu funkcjonariusze natychmiast zdecydowali o wybiciu szyby. Dziecku nic się nie stało.
Bus po uderzeniu w barierę energochłonną przeleciał nad nią i wylądował w rowie. W poważnie wyglądającym wypadku na autostradzie A1 poszkodowanych zostało siedem osób. Szczególne poruszenie wywołuje jednak zachowanie świadków – w pierwszych minutach miejsce zdarzenia minęło 67 pojazdów, a pomocy udzielili kierowcy zaledwie trzech z nich.
Dwuletnia dziewczynka bez opieki poruszała się rowerkiem biegowym w rejonie ulicy 1 Maja w Oławie. Dziecko zauważyli przypadkowi przechodnie, którzy natychmiast powiadomili służby. Policjanci ustalili miejsce zamieszkania 2-latki i bezpiecznie przekazali ją pod opiekę mamy.
Policjanci pomogli 29-letniemu mężczyźnie z niepełnosprawnością, który źle się czuł i nie był w stanie samodzielnie otworzyć drzwi swojego mieszkania. Funkcjonariusze siłowo weszli do lokalu, a następnie przekazali poszkodowanego zespołowi ratownictwa medycznego.
Chwile grozy na jednym z parkingów w Bolesławcu. W zamkniętym samochodzie zatrzaśnięte zostało półtoraroczne dziecko, a kluczyki znajdowały się wewnątrz pojazdu. Ze względu na wysoką temperaturę i szybko nagrzewające się wnętrze auta policjanci podjęli decyzję o wybiciu szyby. Chłopiec został bezpiecznie wydostany z samochodu.
Policjanci interweniowali na parkingu jednego ze sklepów po zgłoszeniu dotyczącym psa pozostawionego w zamkniętym samochodzie. Właściciel zwierzęcia tłumaczył, że wszedł do sklepu „tylko na 5 minut”. Mężczyzna został ukarany mandatem, a funkcjonariusze przypominają, że w upalne dni takie zachowanie może doprowadzić do tragedii.
Policjanci Komendy Stołecznej Policji zatrzymali 29-letniego mieszkańca powiatu otwockiego podejrzanego o wywołanie fałszywego alarmu dotyczącego zagrożenia zdrowia i życia. Mężczyzna miał dwukrotnie zadzwonić pod numer alarmowy 112 i poinformować o rzekomej groźbie zdetonowania ładunku wybuchowego na terenie jednej ze stacji telewizyjnych.
11-letnia Zuzia wykazała się ogromnym opanowaniem, gdy jej mama straciła przytomność w domu. Dziewczynka zadzwoniła pod numer alarmowy 112, przekazała najważniejsze informacje i wykonała polecenia dyspozytora, pomagając mamie jeszcze przed przyjazdem zespołu medycznego.
Wieczór w Cieszynie mógł zakończyć się tragicznym zdarzeniem na torach kolejowych. 21-letni mężczyzna leżał na torowisku w rejonie ulicy Bielskiej. Z pomocą natychmiast ruszył Kacper, młody mieszkaniec miasta, który odciągnął go w bezpieczne miejsce i powiadomił służby ratunkowe.
Fałszywe zgłoszenie na numer alarmowy może mieć poważne konsekwencje prawne. Przekonał się o tym mieszkaniec gminy Szudziałowo, który bezpodstawnie wezwał Policję, twierdząc, że grozi mu niebezpieczeństwo.
Mężczyzna, który zadzwonił na numer alarmowy i przyznał się do rzekomego zabójstwa swojej partnerki, postawił na nogi służby ratunkowe w Jaśle. Jak się okazało, całe zdarzenie było nieprawdziwe, a kobieta nie odniosła żadnych obrażeń.
Po północy na stacji paliw w gminie Pszczółki w woj. pomorskim policjanci udzielili pomocy 57-letniemu kierowcy ciężarówki, który przebywał w nieogrzewanej kabinie pojazdu. Mężczyzna w stanie silnego wychłodzenia trafił do szpitala.